Fasolka po bretońsku

Przepis na ogromną ilość – dlatego, że fasolkę mrożę w plastikowych pojemnikach, oczywiście można zrobić z połowy podanych składników :) .

Najlepiej smakuje na drugi dzień!

Składniki:

  • 800g fasoli piękny jaś
  • 200g boczku wędzonego
  • 1,5-2 kg kiełbasy, najczęściej kupuję pół na pół – np. podwawelska i jakaś bardziej aromatyczna, podsuszana, np. jałowcowa
  • 3 cebule
  • 200g koncentratu pomidorowego
  • 5 listków laurowych, 6-8 kulek ziela angielskiego, ok. 1-1,5 łyżki soli, 1-1-5 łyżeczki pieprzu, łyżeczka ostrej papryki, 2 czubate łyżki majeranku, opcjonalnie – pół łyżeczki kolendry, gorczycy, kuminu

Przygotowanie:

  1. Fasolę dokładnie płuczemy, zalewamy wodą i zostawiamy na kilka godzin (np. na noc) w wodzie aby napęczniała.
  2. Fasola powinna być zalana wodą ok 10 cm powyżej ziaren, gotujemy pod przykryciem go momentu wrzenia.
  3. W międzyczasie kroimy w kostkę cebulę i boczek, oba składniki podsmażamy. Gdy fasolka się zagotuje dodajemy do niej podsmażony boczek z cebulą oraz sól i gotujemy na wolnym ogniu ok 50min.
  4. Kiełbasę kroimy w plastry, podsmażamy. Po 50min dodajemy do fasolki wraz z resztą przypraw oraz koncentratem pomidorowym. Całość gotujemy jeszcze ok. 10-15min, w razie potrzeby doprawiamy do smaku, w razie problemów polecam użyć gotowej przyprawy do dań z fasoli :)

Lubię lekko zagęszczoną fasolkę po bretońsku, ale mąka psuje mi smak dania. Najlepszym rozwiązaniem jest wyciągnięcie z już ugotowanej fasolki około 4 łyżek ziaren, należy rozgnieść je widelcem lub zmiksować w malakserze i powstałą papką zagęścić nasze danie :)

IMG_9558

3 myśli nt. „Fasolka po bretońsku

  1. Powiedziałabym, że to przepis na ogromną wręcz ilość! Ja zazwyczaj nie jem fasolki samej, a używam jej jako dodatku do ziemniaków. Dlatego zazwyczaj przygotowuję fasolkę bardzo gestą, w sosie o dość mocnym pomidorowym czy też paprykowym posmaku. Ale uważam, że równie dobrze smakuje ona też z sosie z cebulki.

  2. Witam fasolka po bretońsku i to taka, która jest dobrze zrobiona to zawsze niebo w gębie. Ja nie miałęm pomysłu, na dzisiejszy obiad, ale po tym jak zobaczyłem ten wpis i przepis to wykorzystam go dziś z pewnością. Mam tylko nadzieję, że wyjdzie mi taka sama jak ta, która została tu przedstawiona.

  3. Jak ja dawno nie jadłem fasolki po bretońsku, mmmm :)
    Jakoś nie mam dobrego przepisu chyba, bo jaki kiedyś zrobiłem to wyszła mi dziwna w smaku. Może za dużo majeranku? Pomijając to, najlepsza fasolka po bretońsku to chyba jest jak ją gotują w takich kotłach wojskowych, na różnych imprezach okolicznościowych można takie coś spotkać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>